Aktualności

Wycieczka do Zakopanego - 02 - 03.06.2012 r.

Z okazji Dnia Dziecka oraz podtrzymując tradycje lat ubiegłych członkowie klubu KSW GARYU KROSNO wraz z rodzicami, opiekunami oraz przyjaciółmi wybrali się na kolejną wycieczkę podsumowującą udany sezon ciężkich treningów, zawodów i dobiegający kolejny rok szkolny. Jak wskazują statystyki nie tylko klub rośnie w siłę - uczestników corocznych wojaży turystycznych również przybywa. W zeszłym roku penetrowaliśmy podczas 1 – dniowej wycieczki Pieniny (Wąwóz Homole, Wysokie Skałki, Małe Pieniki, Palenicę, itp.).
W bieżącym roku postanowiliśmy podnieść poprzeczkę dlatego obraliśmy kierunek na ZAKOPANE na 2 – dniową wycieczkę w Polskie Tatry. W planach mieliśmy przejście szlaku turystycznego przez jedną z najpiękniejszych polskich dolin tatrzańskich: Dolinę Kościeliską z Wąwozem Kraków i Smoczą Jamą oraz w dniu następnym zależnie od stanu psychofizycznego uczestników kilka propozycji do wyboru: Kasprowy Wierch, Gubałówka, Skocznie Narciarskie i inne. Przy ogólnej akceptacji plany doczekały się realizacji i cele zostały osiągnięte. Oprócz ogólnego zmęczenia (zwłaszcza zauważalnego u pełnoletnich), małych otarć, przelotnych wahań ciśnienia spowodowanych znaczną wysokością n.p.m., aklimatyzacją czy też nadmiarem świeżego powietrza nic nie zaburzyło harmonii człowieka z przyrodą. Nawet częściowy brak zasięgu sieci telefonicznej i stałego łącza internetowego nie był tak dokuczliwy. Szczęśliwi i dumni z siebie i swoich pociech, zadowoleni z pogody, sprawnych autokarów i prowadzących ich mistrzów kierownicy, wracając w rodzinne strony wspólnie stwierdziliśmy, że za rok to jedziemy (…). Z faktu, że droga jakoś szybciej przeleciała zabrakło trochę czasu i dlatego ostateczna decyzja jeszcze nie zapadła ale na pewno coś wymyślimy.
Wybór na pewno będzie przemyślany i pozwalający po raz kolejny grupie fajnych ludzi spotkać się w jednym czasie w wyjątkowym miejscu i przeżyć niezapomniane chwile.
Krótkie podsumowanie - Turystyczny alfabet klubowicza:
K - jak Kościeliska Dolina
S - jak Smreczyński Staw
W - jak Wąwóz Kraków
G - jak Giewont
A - jak Adrenalina
R - jak Rysy
Y - jak Yeti
U - jak Urokliwe Krajobrazy
K - jak Kasprowy Wierch
R - jak Ratunkowy Śmigłowiec
O - jak Oscypki
S - jak Skocznie Narciarskie
N - jak Nosal
O - jak Ognisko

„W góry w góry miły bracie tam przygoda czeka na Cie”

Bieżącego roku drugi – trzeci czerwca data doskonała,
do Zakopanego klubowa ekipa wybrała się cała
Wcześniej Odrzykoń, Bieszczady i Pieniny
nas już nie kręcą małe górki czy równiny
Zbiórka była wcześnie bo z samego rana
grupa się wstawiła pod każdym względem przygotowana
Droga przed nami daleka i czasem bardzo kręta
o zażyciu antidotum jednak większość pamięta
Krosno, Gorlice, Przełęcz Snozka – postój przy pomniku Organów Hasiora
stąd przepiękna Tatr panorama z podnóża Czorsztyńskiego Jeziora
Nowy Targ, Szaflary, „Zakopianka” jako taka
na miejscu już opieka Przewodnika Andrzeja Bobaka
Jego wiedza, doświadczenie, rzecz nieoceniona
dzięki temu grupa spokojna i zadowolona
W kościeliskiej potok płynie, oswojony lis biega
idąc szlakiem każdy turysta to znajomy, kolega
Po wąwozie Kraków, jaskiniach i drabinkach chodzili
rodzice i ich pociechy nieźle sobie radzili
Wieczorne ognisko integracyjne spełniło swe zadanie
Nie wszyscy dnia następnego wstali na śniadanie
Jednak na dyscyplinę narzekać nie będziemy
bo już po godzinie na zwiedzanie jedziemy
Małe zakupy, zaprawa poranna
Pogoda na szlaków penetrowanie wręcz idealna
Czy starszy czy młodszy, chłopiec czy dziewczynka
poleci w Murzasichlu, gościnny Pensjonat „Halinka”
Wspomnieć też należy Przewodnika osobę
który zaszczepił turystyką, organizmy młode
Łańcuchy Tatrzańskie, szczytów panoramy
nie ma co mówić szczęścia mnóstwo mamy
Wagoniki już czekają, kolej na Wierch Kasprowy
dobrze, że nie trzeba iść na nogach bo nas bolą trochę głowy
Nie wszystkim na szczyt góry mogli jednak wjechać
więc zwiedzali Zakopane tam gdzie można było dojść lub dojechać 
Gubałówka, muzea, puby, restauracje
wystarczy przejść Krupówki, same tam atrakcje
Skocznie narciarskie, wille, pensjonaty
Do góry nogami odwrócone chaty
Dzieci zmęczone lecz zadowolone
Rodziców portfele trochę uszczuplone
To wszystko nam dane było posmakować
dotknąć, zrobić zdjęcie, zapamiętać i się delektować
A że wszystko co dobre kończy się niestety
Ma to swoje wady, jednak i zalety
Wady – za szybko, za krótko i trochę za mało
Zalety – że za rok ponownie ruszmy znów śmiało
Życzmy sobie aby w Nowym Roku dobrze się działo
aby się kasy nazbierało nie mało

Na tej kartce oprócz życzeń dla Was, nic się już nie zmieści
Pozdrawia Was gorąco – pilot wycieczki Adam Charzewski wraz z rodziną – autor „opowieści”.

Tymczasem do zobaczenia na szlakach turystycznych. OSU !

0